Tusz brudzi i schnie.
i powoli kończąc, na czas jakiś, temat przedmiotów kreślarskich, związanych jakośtam z tematem „Regementarza” — oraz zmian technologicznych; tu też gigantycznych – nieco przyrządów do rysowania. używaliśmy ich wszyscy: architekci, inżynierowie… ale i rysownicy i dzieci w szkołach (kiedyś, dawno).
miało to jednak jakiś, niepowtarzalny, nieprzywracalny urok — a i dawało prawie medytacyjne skupienie; dziś nieosiagalne. a bo komputer — pogania…











no tak. tata dawał mi takie do zabawy.
fajne dzieciństwo.
[…] kreślarskie (niektóre) już były – ale że są tak… frapujące. Dziś cale pudeło – oraz fragmenty. Fiolet wyściółki nieco […]